niedziela, 22 stycznia 2012

Kolacja Staropolska - zaproszenie



dakawo i winosfera zapraszają na:
Kolację Staropolską

03.II.2012 (piątek), godz. 19.00 Bydgoszcz/Niemcz, 
ul. Bydgoska 22,  tel. 791 180 510

120 zł od osoby - posiadamy 27 miejsc
zgłoszenia do 28.IX.2011 na adres:
zbigniew.czajkowski@winosfera.pl


Obecnością na kolacji zaszczyci nas
profesor Jarosław Dumanowski
znawca, koneser, autor książek i publikacji
o Kuchni Staropolskiej


menu:

  • Kacze "rillette" z kwaśną kapustą i razowym żytnim chlebem na zakwasie
  • Rosół złocisty z królika z orkiszowym makaronem
  • Karp w sosie piernikowym z dzikim ryżem i puree z cieciorki z kapusta modrą z cynamonem i jabłkami
  • Tort z gruszkami z ciasta francuskiego z sosem szafranowo-waniliowym

na początek czekadełka:

  • smalec staropolski 
  • złoty olej rzepakowy z góry św. Wawrzyńca z orkiszowym i żytnim chlebem na zakwasie
  • podamy 4 rodzaje wina dobrane  do potraw




poniedziałek, 10 października 2011

II Kolacja Serowa - relacja


"Lotnisko" przygotowane na przybycie gości.
Na tą kolację chętnych było zdecydowanie więcej niż mogliśmy przyjąć więc już dziś jest wiadomym, że serowe "klimaty" pojawią się w DAKAWO jeszcze nie raz.



Figi i winogrona w asyście relish'u z zielonych pomidorów, chutney'u z ananasów i suszonych (naszych) pomidorów, śliwek w czekoladzie...


i konfitury z pomarańczy i cebuli


zacne wina dobrane przez nieocenionego Zbyszka Czajkowskiego z Winosfery


i zaczyna się...
Gieno Miętkiewicz, dziennikarz, publicysta, znakomity kucharz i "największy" seroznawca w Polsce opowiada o serach...


Brzucho opowiada i częstuje...


Na początku zaserwowaliśmy gościom carpaccio z borowików z pesto z rukoli na bazie doskonałego oleju z pestek słonecznika i kalafiorem sous-vide czyli: zapakowanym próźniowo i gotowanym w niskiej temperaturze.
Gotowanie tego typu to bezapelacyjnie nowy wymiar "smaku"




maczany tym oleju chleb pszenno-żytni na zakwasie - pieczony przez nas - smakował wybornie

Na stole pojawiło się ponad 8 serów

Robaczkowo – świeży z lubczykiem 
z głębi Borów Tucholskich, wyjątkowo delikatny kozi serek

Krowi Tusinek 
łagodny, pełnotłusty, żółty jak słońce Mazur

Frontiera – młody jersey 
pachnący serowarnią młodziutki ser krowi. 

Łomnicka kiszona ricotta 
solona i ubijana, dojrzewana dwa miesiące w kamiennych garncach

młodziak z Topolna
dopiero co wyjęty z solanki.

Łomnicki krowi 
statecznie dojrzały krowi ser, ułożony, głęboki smakiem. 

Robaczkowo – kozidymek
Laureat Lidzbarskiego Festiwalu Serów 2011 w kategorii serów wędzonych. Wyjątkowo zgrabny, wyjątkowo smaczny.

Ermlunder 
robiony według 200 letniej tradycji szwajcarskich pasterzy, przez osiedleńca z Fryzji
.
Bachanowski 
znad jeziora Hańcza, od pary szwajcarskich uciekinierów ekologów. Wyjątkowo ułożony ser krowi.



miękkie kozie sery szczególnie komponują się podane na banalnych krakersach


absolutnie zjawiskowa kozia chałwa - bonus od Brzucha



Słynny już Ziemiański "krzywonos" w czarnej parafinie




młodziak z Topolna podany przez Brzucha z prażonym makiem i "fjutem" (słodkim syropie z buraka cukrowego) zaskoczył wszystkich



Po prawie 2 godzinnej degustacji przyszła pora na nasze popisowe danie czyli:
wędzoną w jałowcowym dymie gruszka marki konferencja z sosem sherry, który "dochodził" około 3 godzin.
Trochę się obawialiśmy tak oryginalnych smaków, jak się okazało niesłusznie.
Brawa dla wędzonej gruszki były zasłużone.


Zainteresowanie Polskimi Serami Zagrodowymi coraz większe, i co najważniejsze po ich posmakowaniu mało kto chce sięgać po coś innego z czego niezmiernie się cieszymy mając w tym nasz malutki wkład.
Pozdrawiamy i zapraszamy ponownie.








czwartek, 8 września 2011

Laboratorium Smaku - Kolacja Serowa - ZAPROSZENIE


30.IX.2011 o godzinie 19.00 zapraszamy na Kolację Serową w Restauracji DAKAWO - Bydgoszcz/Niemcz, ul. Bydgoska 22
Sery zaprezentuje, poda i opowie o nich Brzuchomówca - Ełgeniusz "geniusz"
Gieno Mientkiewicz - największy w Polsce i poza jego granicami propagator, znawca
i człowiek opętany przetworami z polskiego mleka.
Posłuchajcie co ma do powiedzenia o serach...

Ser to tylko sposób na przechowanie mleka.
Ale jednocześnie jest bodaj najlepszym wskaźnikiem naszej kulinarnej kultury.
Niesie ze sobą tradycję, wysublimowanie smaków, uważność na przyrodę.
Ser to produkt chyba najsilniej związany z miejscem w którym powstaje.
Ważne tu jest wszystko.
Klimat, roślinność, rasy zwierząt i tysiące innych czynników, o których póki co ludzkość nie ma pojęcia a serowarzy wyczuwają intuicyjnie.
Ser to produkt zmieniający się w czasie, osiągający niebywałe poziomy wyrafinowania.
Potrafi być jednocześnie codzienny i odświętny, cieszy nas czasem jego świeżość i młodość, a czasem wielka dojrzałość, niemal mądrość, bo to balansowanie na granicy pełni a zepsucia.

Przez lata wydawało nam się, że w Polsce jesteśmy pozbawieni tego bogactwa, którym szczycą się Francuzi, Włosi, Szwajcarzy, Holendrzy, Austriacy, Niemcy – niemal wszystkie narody Europy.
Nasza tak pięknie opisywana w „Panu Tadeuszu” sernica została spustoszona przez socjalizm i masowe metody produkcji i zamknięta na głucho.
Czas przepiłować dawno zardzewiałą kłódkę i solidnie rozejrzeć się po kątach.
Oprócz oscypka i jego tysięcznych podróbek, znajdziemy prawdziwe klejnoty.
Bo i jest gdzie tym klejnotom się w Polsce rodzić.

Laboratorium smaku, da możliwość spróbowania kilku wybitnych polskich serów, spod ręki bardzo utalentowanych serowarów. Te sery mają swoich autorów, których autograf to smak i aromat.
Zupełnie jak linie papilarne, nie podrobienia.
Odkrywanie zaczyna się od smakowania.






Podamy w DAKAWO następujące rarytasy:

Robaczkowo – świeży z lubczykiem
W głębi Borów Tucholskich, wyjątkowo delikatny kozi serek. 

Krowi Tusinek
Łagodny, pełnotłusty, żółty jak słońce Mazur. 

Frontiera – młody jersey
Pachnący serowarnią młodziutki ser krowi. 

Łomnicka kiszona ricotta
Solona i ubijana. Dojrzewana dwa miesiące w kamiennych garncach. 

Herbowy (Ziemianina) młodziak z prażonym makiem i miodem
Do takiego podawania nadają się tylko młodziutkie sery, dopiero co wyjęte z solanki.

Łomnicki krowi
Statecznie dojrzały krowi ser, ułożony, głęboki smakiem. 

Robaczkowo – kozidymek
Laureat Lidzbarskiego Festiwalu Serów 2011 w kategorii serów wędzonych. Wyjątkowo zgrabny, wyjątkowo smaczny.
 
Ermlunder
Robiony według 200 letniej tradycji szwajcarskich pasterzy, przez osiedleńca z Fryzji
.
Bachanowski
Znad jeziora Hańcza, od pary szwajcarskich uciekinierów ekologów. Wyjątkowo ułożony ser krowi.




Do serów podamy Państwu:
2-3 rodzaje win dobranych z pietyzmem przez Zbyszka Czajkowskiego - (Winosfera)
  • 1 - Carpaccio z Borowików z Kalafiorem Sous-Vide i Pesto z Rukoli
    (w razie spłonięcia podbydgoskich lasów lub innego wrednego katastrofizmu  
    podamy Państwu Zupę Jabłkową z Cheddarem i Brandy
  • 2 - Wędzoną Gruszkę z Kozim Serem, Orzechami i Sherry
  • 3 - Relish z Zielonych Pomidorów
  • 4 - Chutney Ananasowy z Suszonymi Pomidorami (naszymi)
  • 5 - Konfiturę z Pomarańczy i Cebuli
  • 6 - Śliwki w Czekoladzie
Mamy 26 miejsc / 90 zł za osobę.
Zgłoszenia na e-mail: klubdakawo@gmail.com

środa, 22 czerwca 2011

Degustacja Win Hiszpańskich - RELACJA

Zdać relację z degustacji Win Hiszpańskich tego pokroju co:
De Muller Mas de Valls Brut - musujące wino na "dzień dobry".


Real Bodega Reserva - stał dumnie do "tapasów".


Vina Olagosa Crianza 

i Vina Olagosa Reserva 

- ten duet wspierał wołowinę z Romesco.
De Muller Vine de Misa - 

który asystował serom - to zadanie tylko dla wytrawnych smakoszy jakim jest Zbyszek Czajkowski z Bydgoskiej Winosfery - organizator tej imprezy.



Przygotowaliśmy miejsc dla ponad 30 osób.
To pierwsza tego typu impreza w "klubie kolacyjnym" na taką ilość chętnych.


Jako, że wina były wyjątkowe...


...wyjątkowe było i towarzystwo zebrane.


Zebrane przy tym oto lotnisku.




Zbyszek Czajkowski w akcji. Szczegółowo opowiedział o każdym winie.
Z encyklopedyczną precyzją i chirurgiczną dokładnością.
W kuchni zaczęły się przygotowania do wydania pierwszego dania składającego się z trzech "tapasów".
- pieczarek w kremowym sosie sherry
- grillowanych papryk z sosem z kalmarów
- i smażonego chorizo z galaretką z cydru i pudrem z czarnych oliwek.
Sto małych misternych dań, od których zrobiłem się nieco niewyraźny.



Wyraźniej było na sali.
Towarzystwo zebrane było ciekawe zaprezentowanych dań, więc w miarę możliwości opowiedziałem o genialnej idei hiszpańskich barów tapas, winie sherry, baskijskiej chorizo, i wielkiej urody świniach, z której jest wyrabiana...
Ojciec Dyrektor pilnował abym nie uciekł z sali ale jakaś dobra dusza wręczyła mi kieliszek wina, który ułatwił formułowanie zdań podrzędnie złożonych.



Wołowina duszona w winie z sosem Romesco, do którego szczęśliwym trafem mieliśmy papryczki ńora, z delikatnym puree z fasoli, na grillowanych szparagach i marynowaną w porto gruszką.
Zaręczam, że to danie w rzeczywistości prezentowało się bajkowo.
Niestety w ferworze walki nie udało się nam sfotografować "tapasów".




Kolejny raz mieliśmy szczęście gościć w naszych progach znakomitych muzyków.
Odwiedził nas sam Piotr Olszewski - znakomity gitarzysta jazzowy, wykładowca, aranżer i kompozytor - człowiek o słuchu absolutnym, wybitnej technice i nieziemskiej wirtuozerii.
Asystował mu jego syn Maksymilian na bongosach i kastanietach.
Grano tańce hiszpańskie jak: zapateado, tonadilla czy jota.
Muzyka wspaniale uzupełniła i wpasowała się w klimat imprezy.



Było rozmowy i przemowy. Na temat wina ma się rozumieć...


Na koniec imprezy podaliśmy dwa wielkie sery:
Frontierę i kozią chałwę.


Mamy nadzieję, że to nie pierwsza degustacja win w klubie dakawo.
p.s. Pojawiły się pytania na temat drugiej degustacji serów zagrodowych.
Odpowiadamy - że z wielką przyjemnością zrobimy drugą, trzecią i piątą.
p.s. Proszę zainteresowanych o zostawianie swoich e-maili, które zostaną dopisano do prywatnej bazy dakawo i będziemy informować o wszystkich naszych przedsięwzięciach.

Dziękuje za uwagę i zapraszam do dakawo restauracji - www.dakawo.pl

piątek, 13 maja 2011

Degustacja WIN Hiszpańskich i Kolacja w Iberyjskim Stylu



Mamy wielką przyjemność zaprosić Was na kolację, na której pierwsze skrzypce grać będzie WINO - najlepsza rzecz jaka przydarzyła się ludzkości.

Dania będą jak zwykle niebanalne, ale królową imprezy będzie WINO - specjalnie dobrane do każdej potrawy przez Zbyszka Czajkowskiego w bydgoskiej WINOSFERY.

Dzięki jego osobie, dzięki wielkiemu talentowi z jakim potrafi łączyć wino z jedzeniem, kolacja ta będzie wyjątkowa.

Przewidujemy mini koncert muzyki hiszpańskiej, który w tym momencie nie jest jeszcze potwierdzony.

Na "dzień dobry" podamy musujące - De Muller Mas de Valls Brut

Do tapas - Real Bodega Reserva

Do wołowiny dwa wina - Vina Olagosa Crianza i Vina Olagosa Reserva

Do serów - De Muller Vine de Misa

W menu znajdą się:

  • grillowana papryka z sosem z kalmarów
  • pieczarki w kremowym sosie sherry
  • chorizo z galaretką z cydru i pudrem z czarnych oliwek
  • Duszona w winie wołowina z ostrym sosem romesco z rozmarynowymi gruszkami, szparagami i puree z fasoli
  • deska serów zagrodowych 


Zapraszamy wszystkich, którzy cenią sobie dobrą kuchnie i wielkie WINA

27.V.2011 o godz. 19.00
90 zł - osoba
zgłoszenia klubdakawo@gmail.com


środa, 6 kwietnia 2011

DAKAWO - znaczy PASJA

Przysiadłem się na chwilę do przyjaciół, którzy odwiedzili "weekendowe dakawo".
Zamówili żurek staropolski na domowej białej kiełbasie z jajami przepiórek i żeberka ananasowo-imbirowe.
10 letni syn zamówił czosnkowe masło i bagietkę.


Nie było tego w menu więc szybko trzeba było wykonać zadanie.
Wójek (jestem wujkiem przez "u" zamknięte)  robi takie pyszne masełko czosnkowe i chlebki - powiedział malec.
Co zrobić.
Po 15 minutach zamówienie wylądowało na stole.
Masło było prostym zadaniem, bagietka została skonstruowana z innego pieczywa ale uformowana do kształtu małej bagietki, wrzucona na wrzący olej sprawdziła się w oczach "malca".
W żołądku również.
Osobiście pofatygował się do kuchni aby podziękować. Był szczęśliwy. Na takiego wyglądał.


Kiedy wykonałem pierwszego posta na blogu nalesnikiem-do-nieba nie myślałem, nie planowałem, ani się nie spodziewałem, że będę siedział we własnej knajpie racząc przyjaciół własnymi daniami.
- No i co? Gadałeś o tym przez 10 lat i masz...- powiedział Konio.
- No mam - odpowiedziałem. I dalej w to nie wierzę, że tu jesteście. A ja z wami.
Miny mieli zadowolone, emanowali czymś bardzo pozytywnym.
Żeberka "w punkt" - powiedziała żona mojego przyjaciela.


Rozpływające się w ustach aromaty imbiru ananasów sosu sojowego i gryczanego miodu podane z puree z soczewicy z oliwą truflową i kapustą duszoną z jabłkami, cynamonem i winem.
I przypomniałem sobie ten moment kiedy Karol Kwiatkowski (ojciec dyrektor) i "polacy przyjechali"  wymyślili, że amatorski kucharz ma zostać szefem kuchni.
Oczywiście pomyślałem, że zwariowali mimo mojej natychmiastowej aprobaty.
Co zrobić - wracam do kuchni i gotuje.
Jak najlepiej potrafię.
Tylko nie wiedziałem, że to tak miło ciężka praca.
Na dodatek zajmuje wszystkie weekendy, z którymi nie wiedziałem co zrobić.
Za cały wystrój DAKAWO jest odpowiedzialna moja najlepsza z żon - Agnieszka. Pokrowce na poperelowskie krzesła - szyła osobiście.
W kuchni mam pomocnika Kubę, ale nie nazwałbym go pomocnikiem. Zna się na swoim fachu, zdejmuje zapomniane przeze mnie patelnie z gazu, pilnuje pozostawionego samopas piekarnika. Zdaje się mieć cztery ręce i dwie głowy. Nie można sobie życzyć czegoś lepszego.
Prace - czytaj "dzieła sztuki" dostaliśmy od przyjaciół. Od artysty z Zielonej Góry Andrzeja Troca - malarza surrealisty i rektora wydziału Sztuk Pięknych w Poznaniu Mirka Pawłowskiego - mistrza nowoczesnej serigrafii, wielokrotnie nagradzanego na międzynarodowych Biennalle Sztuki za swoje prace.


Przyprawy w DAKAWO trzymamy w małych pojemniczkach.
Nie ma mowy o wegecie czy kostkach rosołowych.
Nie ma i nie będzie nic z tych rzeczy.
Ale Wariaci tak mają.
Wariaci gotują z sercem. I serca również, choć w DAKAWO ich jeszcze nie było.
Gotują szczerze.


Dzięki Wam już teraz jesteśmy jedną nogą w niebie.
Co będzie za chwilę?
Nic nie planujemy, po prostu gotujemy.
Zapraszam Was do DAKAWO i pozdrawiam wszystkich, którzy udzielili nam tak potrzebnego kredytu zaufania.
Dodać należy, że zostawili również sporo gotówki.
Jak na razie kartami kredytowymi płacić u nas nie można.
Dziękuje wszystkim zacnym ludziom, którzy trzymają za nas kciuki.
Długa by to była lista, więc pozwolę sobie im podziękować kiedy zawitają do DAKAWO.



Godziny otwarcia


środa-niedziela
13.00-20.00
lub do ostatniego klienta